Wygląda na to, że to w sądach, a nie w Sejmie, rozstrzygnie się batalia dotycząca legalności kredytów frankowych. Jak wiadomo, z obietnic wyborczych partii rządzącej nie zostało prawie nic (nawet zwrotu spreadów nie będzie). Według rozpatrywanych projektów ustaw odwalutowanie po kompromisowym kursie będzie dla nielicznych.

A wszyscy, którzy twierdzą, że ich kredyty frankowe są nieuczciwe i powinny być unieważnione (lub odwalutowane), muszą spierać się o to w sądach.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej