– To są przełomowe przepisy w walce ze smogiem. Wreszcie, po wielu latach bierności kolejnych ekip, rząd zdecydował się uregulować kwestie dymiących nad Polską "kopciuchów", które razem ze spalanym byle jakim węglem są główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza. Rozporządzenie o standardach dla kotłów, owszem, ma mankamenty, które trzeba naprawić, ale tylko ktoś, kto nic nie robi, nie popełnia błędów – ocenia Andrzej Guła, prezes Polskiego Alarmu Smogowego, organizacji, która od lat domaga się wprowadzenia przepisów antysmogowych: standardów dla pieców i norm jakości węgla.

Pierwszy z przepisów o standardach dla kotłów na węgiel wszedł 1 października w życie. Dziś firmy nie mogą produkować kotłów niespełniających norm rozporządzenia, a od lipca 2018 r. - sprzedawać ich w Polsce. Od tego momentu do użytku dopuszczone będą tylko akredytowane kotły piątej generacji. Przepisy dotyczą kotłów o mocy do 500 kW, czyli takich stosowanych w domach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej