– To są przełomowe przepisy w walce ze smogiem. Wreszcie, po wielu latach bierności kolejnych ekip, rząd zdecydował się uregulować kwestie dymiących nad Polską "kopciuchów", które razem ze spalanym byle jakim węglem są główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza. Rozporządzenie o standardach dla kotłów, owszem, ma mankamenty, które trzeba naprawić, ale tylko ktoś, kto nic nie robi, nie popełnia błędów – ocenia Andrzej Guła, prezes Polskiego Alarmu Smogowego, organizacji, która od lat domaga się wprowadzenia przepisów antysmogowych: standardów dla pieców i norm jakości węgla.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej