Do końca roku Komisja Europejska przedstawi propozycje ograniczenia emisji dwutlenku węgla z samochodów osobowych na dekadę po 2021 r. To ma zastąpić obecny program UE, który przewiduje, że w 2021 r. nowe auta sprzedawane w Europie przez poszczególne koncerny mają emitować 95 g CO2/km, o 42 proc. mniej niż w 2005 r. Koncern, który nie spełni tych standardów, będzie musiał płacić słone grzywny.

Unijny program redukcji CO2 z nowych samochodów osobowych jest najbardziej ambitny na świecie. I nie ma wątpliwości, że debata o dalszym przymusowym ograniczeniu emisji CO2 z nowych aut wywoła gorące spory wśród europejskich polityków.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej