BIT-y (Bilateral Investment Treaty), czyli umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji, to najpotężniejsza broń, z jakiej mogą skorzystać inwestorzy zagraniczni w sporach z państwem. Na ich podstawie można pozywać za nadużycia władzy: przejawy wywłaszczenia, dyskryminację, ale także za niekorzystne zmiany prawa, błędne zapewnienia urzędników państwowych (np. podatkowe), a nawet orzeczenia sądów. Co istotne, spory rozstrzygane są nie przed sądami krajowymi, ale przed międzynarodowymi sądami arbitrażowymi (np. w Londynie czy Sztokholmie).

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej