Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego rodzice otrzymują od wychowawców swoich dzieci mnóstwo dokumentów do wypełnienia. Jednym z nich jest zgoda na ubezpieczenie grupowe. Pani Monika z Warszawy zgodziła się, by za pośrednictwem szkoły, po wpłaceniu 53 zł jej córka została objęta ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków. Nie zastanawiała się, czy to w porządku, że firma już była wybrana.

Tymczasem bywają sytuacje, w których wybór ubezpieczyciela nie opiera się tylko na porównaniu warunków ubezpieczenia i składki.

„Patologiczny system wynagradzania...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.