Na razie wody w kranach mało kiedy brakuje. Bo w skali świata mieszkamy w uprzywilejowanym regionie – w dorzeczach Odry i Wisły, a jeszcze spływa do nas trochę wody z zagranicy i żyjemy w klimacie umiarkowanym.

Trochę na nieszczęście, bo przez to nie oszczędzamy. Póki woda leci, traktujemy ją tak, jakby nigdy miało jej nie zabraknąć. W innych częściach świata, choćby w Afryce, o wodę toczy się wojny.

Moment...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.