I po zjednoczonej opozycji. Ma pan sobie coś do zarzucenia?

- Nie powiedziałbym tak. Jest nowa formuła polskiej polityki - Koalicja Obywatelska. To koniec polityki partyjnej, polityki transakcyjnej, która była obecna w poprzednich wyborach.

Mam naprawdę uwierzyć, że ojciec poprzedniego zjednoczenia - Koalicji Europejskiej, macha ręką, że wszystko się posypało?

- Nie, nie wszystko. Potrzebna jest inna formuła. Potrzebujemy innego pomysłu na to, żeby Polkom i Polakom powiedzieć, jak ważne to są wybory, jak powinni się angażować w kampanię, jak powinni być aktywni na listach i jak powinniśmy wygrać z PiS-em.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej