Justyna Dobrosz-Oracz: „Czasami trzeba zrobić krok do tyłu, by zrobić dwa do przodu”. Pamięta pan, kto tak powiedział?

Michał Wawrykiewicz: Hm...

Stanisław Piotrowicz po kapitulacji PiS-u w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. Teraz dokonuje się drugi skok na Sąd Najwyższy?

- Ten skok na Sąd Najwyższy trwa cały czas. Tylko nie jest tak o tym głośno w przestrzeni medialnej. Cały czas organizują się dwie nowe Izby. Przez przygotowany przez prezydenta nowy regulamin Sądu Najwyższego zostają dopuszczeni do orzekania ci tzw. nowi sędziowie Sądu Najwyższego.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej