Justyna Dobrosz-Oracz: Panie mecenasie, czy austriacki biznesmen wahał się, żeby donieść do prokuratury na Jarosława Kaczyńskiego?

Jacek Dubois: On nie doniósł, tylko poinformował. Natomiast każdy, podejmując jakiś ruch życiowo ważny dla siebie, dla swojej rodziny, się zastanawia, dlatego oczywiście się zastanawiał. 

Długo się wahał? 

- No myślę, że ponad sześć miesięcy, bo przecież od momentu, kiedy się zorientował, że nie uzyska pieniędzy, które mu się należą, do momentu, kiedy podjął decyzję, czyli do stycznia, to minęło mniej więcej pół roku.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej