To, czym się zajmuje XTPL, z braku odpowiedniego słowa w języku polskim można nazwać drukowaniem. Można więc rzec, że firma opatentowała metodę precyzyjnego drukowania nanotechnologicznego.

– Podobnie jak w tradycyjnej drukarce, głowica rozlewa na powierzchni szkła lub folii cienką strużkę tuszu z nanocząsteczkami metali, np. srebra. Następnie poddajemy je działaniu zewnętrznego pola elektrycznego, dzięki czemu nanocząsteczki łączą się, tworząc ultracienkie linie – druciki o rozmiarach miliardowych części metra. Co więcej, są przeźroczyste i przewodzą prąd elektryczny – mówi Maciej Adamczyk z kierownictwa XTPL. Powstałe w ten sposób ultracienkie druciki mają szerokość 150-500 nanometrów, zatem są nawet do 400 razy węższe od ludzkiego włosa.

CZYTAJ TEŻ: Jak przetrwać sztorm w branży IT. Gdy zaczynali, nie każdy klient miał komputer, dzisiaj wyznaczają trendy

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej