Gdy Grzegorz Rudno-Rudziński pojechał na konferencję branżową do Wielkiej Brytanii, zaskoczyło go wystąpienie jednego z prelegentów. Przedstawiciel Tesco otwarcie opowiadał, czego jego firmie nie udało się zrealizować w innowacyjnym projekcie e-commerce. – Po prelekcji zapytałem go, czy nie bał się, że pomaga konkurencji siedzącej na sali. Odpowiedział, że w biznesie nie chodzi o to, aby bić się o tort, który już jest, ale żeby razem sprawiać, aby tort był coraz większy, dzięki czemu starczy po kawałku dla każdego.

Pozostało 95% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej