Rozmowa z Karolem Kłosem, środkowym reprezentacji Polski, mistrzem świata sprzed pięciu lat

Jarosław Bińczyk: Gdy oglądam holenderską część mistrzostw Europy, mam wrażenie, że są one nadmiernie rozciągnięte, przez co nie czuć atmosfery wielkiej imprezy.

Karol Kłos: My atmosferę czujemy dzięki polskim kibicom. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, że na każdym meczu jest bardzo dużo Polaków. Dzięki temu jest atmosfera, która nas napędza, pomaga się skupiać, bo gramy dla nich.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej