Mając 16 lat i 321 dni, Ansu Fati został najmłodszym graczem Katalończyków, który zadebiutował w Lidze Mistrzów. Ale nie był to debiut porywający. W ogóle Barcelona zagrała w Dortmundzie słabiutko, potwierdzając, że na początku sezonu jest daleka od wysokiej formy. Przez 45 minut działo się niezbyt wiele. Barca starała się mieć piłkę, ale bramce Borussii właściwie nie zagrażała. Znakomitą szansę miał za to Marco Reus, ale przegrał pojedynek sam na sam z rodakiem Mac-André ter Stegenem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej