Przed spotkaniem, którego stawką miało być pierwsze miejsce w grupie, gospodarze komplementowali Polskę, nie ukrywając jednak nadziei na sprawienie sensacji czy choćby nawiązanie walki. Trener Roberto Piazza, który dwa poprzednie sezony spędził w bełchatowskiej Skrze, uważa, że Biało-Czerwoni są najlepsi na świecie, a jego podopieczni przekonali się o tym w niedzielę. 

Polska poza zasięgiem

Wielkie wrażenie zrobił styl mistrzów świata, zwłaszcza w trzecim secie, kiedy rozluźnieni pozwolili Holendrom odskoczyć na trzy punkty, po czym zdobyli ich kolejno pięć.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej