Samolot wiozący 13-latka do Barcelony przeszedł do legendy. Tak samo jak testy w klubie z Katalonii i pierwszy kontrakt spisany na serwetce. Dyrektor sportowy Carles Rexach tłumaczył, że na przełomie wieków przyjęcie tak młodego obcokrajowca do szkółki La Masia było mocno dyskusyjne. Dziś FIFA zakazuje podobnego procederu.

Era po Messim

W zaledwie cztery lata Messi zadebiutował w pierwszej drużynie. A potem pobił wszelkie rekordy, dziś jest bezdyskusyjnym numerem jeden w historii klubu z Katalonii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej