Prezes Realu tłumaczył członkom klubu kibica i akcjonariuszom, co się dzieje na Santiago Bernabéu. Jeśli chodzi o transfery, powiedział, że decydujący głos ma dyrektor wykonawczy Jose Angel Sanchez, który działa w imieniu klubu, a nie trenerów. Bo trenerzy odchodzą, a piłkarze zostają. Oczywiście Real zawsze starał się zatrudniać graczy jak najbardziej obiecujących. I słuchał rad swoich szkoleniowców. Na przykład transfer Chorwata Luki Modricia rekomendował Jose Mourinho.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej