Wydawało się, że po bardzo korzystnym losowaniu grup mundialowych Polacy znów – w pewnym sensie – mają szczęście. I mimo porażki w ćwierćfinałowym meczu z Hiszpanią są o jedno sensacyjne zwycięstwo nie tylko od piątego miejsca, ale też od awansu na igrzyska w Tokio.

Wszystko przez kontrowersyjny system wyłaniania drużyn, które na MŚ w Chinach wywalczą sobie olimpijskie miejsce. Awans przewidziano dla siedmiu zespołów, ale nie tych z miejsc 1-7 na MŚ, lecz tych najlepszych z danego kontynentu.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej