W środę rano dowiedzieliśmy się, w jakim składzie zagra Polska. Nie jest to najważniejsza impreza sezonu, bo taką Polacy mają już za sobą – był nią turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Występ w Tokio nasza drużyna ma już pewny, a siatkarskie Euro jest pierwszym etapem rywalizacji o miejsce w samolocie do Japonii. Będzie ona ostra, bo przecież na igrzyska można zabrać 12 zawodników, o dwóch mniej niż na pozostałe siatkarskie imprezy.

Po wygranych kwalifikacjach Vital Heynen dał zawodnikom wolną rękę w wyborze turniejów, w których chcą wystąpić w tym sezonie.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej