– Może to dobrze, że nie było zbyt kolorowo? Porażki w sparingach mogą utwierdzić drużynę w przekonaniu, że na mistrzostwach świata w Chinach trzeba po prostu gryźć parkiet, ile wlezie. Innej drogi nie ma – mówi „Wyborczej” Szymon Szewczyk, były kapitan reprezentacji Polski.

W sobotę (godz. 10, TVP 1) Polska zagra na koszykarskim mundialu pierwszy raz od 1967 r. Rywal, nieco wyżej notowana Wenezuela, jeszcze kilka miesięcy temu nie wzbudzał strachu wśród polskich kibiców.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej