We wtorek Linette pokonała 6:3, 6:4 Australijkę Astrę Sharmę (WTA 94). Swoboda, z jaką dążyła do celu, dobrze ilustruje jej postęp z ostatniego półrocza.

W kwietniu przegrała z Sharmą w II rundzie turnieju w Bogocie. To wtedy udostępniła na Instagramie serię nienawistnych wiadomości od zawiedzionych klientów bukmacherów. Potem wpadła w kryzys, w czterech kolejnych turniejach przegrywała pierwszy mecz. W rankingu WTA spadła na 96. miejsce, była krok od wypadnięcia z pierwszej setki, w której znajduje się nieprzerwanie od września 2016 r.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej