Kibice w biało-czerwonych barwach, którzy w Nowym Jorku chcą dopingować Polaków, mają w tym roku spore problemy logistyczne. Trybuny na bocznych kortach są niewielkie, przejścia wąskie, a harmonogram im nie sprzyja. W środę Hurkacz wciąż walczył z Jeremym Chardym na korcie numer 14, kiedy na „jedenastkę” wyszła Magdalena Fręch, a na „czwórkę” – Majchrzak.

Mimo zakończenia kariery przez Agnieszkę Radwańską oraz problemów ze zdrowiem jej siostry Urszuli i Jerzego Janowicza, rodzimy tenis nie zamienił się w pustynię.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej