To największy sukces w karierze 23-letniego tenisisty z Piotrkowa Trybunalskiego. Mało brakowało, a start w Nowym Jorku zakończyłby na eliminacjach. Przeszedł w nich dwie rundy, ale w trzeciej przegrał z Białorusinem Ilją Iwaszką. Polakowi pomogło jednak szczęście. Z turnieju głównego wycofał się Kanadyjczyk Milos Raonic, a Majchrzak (ATP 94) został wylosowany na jego miejsce.

Kamil Majchrzak wykorzystał drugą szansę

Polak wykorzystał otrzymaną okazję. Nie przestraszył się bardziej utytułowanego, wyższego o głowę i potężnie serwującego rywala.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej