Na poniedziałkowej konferencji prasowej zapowiadającej drugi Narodowy Dzień Tenisa nastroje były szampańskie. Prezes polskiego związku Mirosław Skrzypczyński gratulował Hurkaczowi i Linette pierwszych w karierze poważnych triumfów – w turnieju ATP w Winston-Salem i WTA w nowojorskim Bronksie.

Takiej kumulacji polskich sukcesów na światowych kortach nie było od 2013 r., kiedy w półfinałach Wimbledonu grali Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz (w ćwierćfinale pokonał Łukasza Kubota).

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej