Rosyjski sport żyje z Gazpromu. To uproszczenie, ale jeden z największych na świecie koncernów, kontrolujący 16 proc. wydobycia gazu ziemnego, wydaje setki milionów euro na sport. Sponsoruje m.in. piłkarską Ligę Mistrzów, niemieckie Schalke 04 Gelsenkirchen i wszystkie najważniejsze wydarzenia w swoim kraju. 

Najlepsi w Rosji

Gazowe imperium jest zarządzane z Sankt Petersburga, a na jego czele stoi Aleksiej Miller, bliski współpracownik Władimira Putina. I to właśnie w jego otoczeniu przyjęto plan, żeby należące do Gazpromu kluby zdobyły cztery najważniejsze tytuły w Rosji: w piłce nożnej, hokeju, koszykówce i siatkówce.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej