Pierwszy raz od 11 lat Katalończycy zaczęli rozgrywki ligowe od porażki. W 89. min meczu z Athletic w Bilbao 38-letni rezerwowy Aritz Aduriz, który ogłosił, że po sezonie kończy karierę, złożył się do efektownych nożyc. Ta jedna chwila osłodziła fanom w La Catedral wcześniejszą nudę. Nie zagrał wracający do zdrowia Leo Messi, w 32. min kontuzji doznał Luis Suarez, szybko okazało się więc, że obrońca tytułu nie ma kim straszyć. Antoine Griezmann, który z Realem Sociedad i Atletico Madryt nękał Basków na ich stadionie, w ligowym debiucie w Barcelonie był bezradny jak dziecko.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej