Raport Charlesa Geekie ma 252 strony. Adwokat specjalizujący się w zapobieganiu przemocy wobec niepełnoletnich opisał w nim przestępstwa zmarłego w 1983 r. Heatha. Mówiono o nim „nietykalny”. Na jego ekscesy nikt nie zwracał uwagi. Inni pracownicy Chelsea tuszowali nawet skargi na niego. Nie reagowała angielska federacja (FA).

Chelsea podkreśla, że zdarzenia nie mają nic wspólnego z klubem zarządzanym dziś przez Romana Abramowicza. Przeprasza jednak za błąd, który popełniła w 2014 r., gdy zmuszała do podpisania klauzuli milczenia ludzi, którym wypłaciła zadośćuczynienie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej