– Charyzmy ma na pęczki nawet dziś jako pulchny sześćdziesięciolatek. Nie trzeba oglądać naszego filmu, by wiedzieć, jak ten mierzący 165 cm facet działał na kobiety. (...) Przesiedziałem nasze wywiady, płaszcząc się przed Maradoną i patrząc na jego nogi. Niesamowite, legendarne nogi z pięknie wyrzeźbionymi łydkami. Musiałem się powstrzymywać, żeby ich nie dotknąć – wspomina w rozmowie z Onetem Kapadia (zdobywca Oscara za film o życiu Amy Winehouse).

Nie dotknął ich, i całe szczęście.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej