Od 2014 r. Lewis Hamilton wygrał 58 ze 110 wyścigów. W tym sezonie skuteczność ma jeszcze wyższą - siedem zwycięstw na 10 startów. W niedzielę triumfował po raz 80. w karierze i trudno wyobrazić sobie, by nie zdobył szóstego mistrzostwa. Piątego w ostatnich sześciu latach.

Rekordzistę w liczbie wygranych Grand Prix Niemca Michaela Schumachera (91 zwycięstw) teoretycznie mógłby złapać już w tym sezonie. Zrobi to w następnym, bo mimo wszystko do końca roku nie będzie zwyciężał za każdym razem.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej