Jarosław Bińczyk: Trener Heynen ma kłopot bogactwa?

Ryszard Bosek, mistrz olimpijski z 1976 r. i mistrz świata z 1974 r.: – Każdy by chciał taki mieć. Zawodnicy deklarują, że robią wszystko, co trener im każe, nie mają żadnych fochów, nawet jeśli mają wejść na jedną akcję.

Kto z brązowej drużyny zrobił na panu największe wrażenie?

– Grali bardzo zespołowo. Odblokował się Bednorz, zawodnik o delikatnym charakterze. Kwolek grał trochę gorzej, niż potrafi, ale w decydujących momentach pomagał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej