Do 11 lipca licytować można 82 przedmioty. Na liście opublikowanej przez firmę Wyles Hardy & Co są repliki wielkoszlemowych pucharów, w tym tego najważniejszego. W 1985 r. niespełna 18-letni Becker triumfował w Wimbledonie jako pierwszy w historii nierozstawiony zawodnik i pierwszy Niemiec. – To zmieni tenis w moim kraju, teraz ludzie mają idola – mówił. Idola w sensie ścisłym, latami dziennikarze śledzili każdy jego krok, a nastolatki koczowały pod hotelami, w których miał nocować. Przez 15 sezonów Becker zdobył sześć wielkoszlemowych tytułów i 43 inne. Wiele można teraz kupić, podobnie jak zniszczone trampki marki Diadora, stare koszulki, a nawet używane skarpetki.

51-letni Becker nie miał wpływu na dobór przedmiotów, zostały wycofane z muzeum przy Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sławy.

Boris Becker żyje jak wtedy, gdy zarabiał miliony

Bodaj najdziwniejszym przedmiotem z aukcji jest podłużny szklany blok o nieregularnych kształtach. Wygrawerowano na nim Beckera z wyciągniętą rakietą, unoszącego się nad siedzibą policji w Kalkucie. Do tego życzenia od komisarza tamtejszych służb i datę 17 grudnia 2016 r. Pamiątkę z promocyjnego touru Beckera po Indiach można uznać za symbol jego upadku. Po zakończeniu kariery próbował zamienić się w biznesmena. Był dealerem samochodowym, producentem sprzętu sportowego, właścicielem telewizji i serwisu internetowego. W 2008 r. ogłosił budowę Boris Becker Business Tower w Dubaju, w zamyśle pierwszą z wielu inwestycji jego imienia. Gdy po trzech latach dziennikarze pytali go o ten projekt, był wyraźnie zaskoczony. Nie potrafił określić, czy wciąż jest w niego zaangażowany. Wieża nie powstała do dziś.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej