To niezwykła decyzja, bo mało kto pamięta nazwisko i losy strzelca pierwszego w dziejach gola dla polskiej reprezentacji piłkarskiej. 28 maja 1922 roku Polacy zmierzyli się w Sztokholmie z wysoko notowaną reprezentacją Szwecji. Wygrała 2:1, a pierwszego gola strzelił Józef Klotz, piłkarz żydowskiego pochodzenia.

Fakt, że strzelcem historycznej bramki dla Polski był Żyd, pokazuje, jakie miejsce w przedwojennej Polsce zajmowało żydowskie piłkarstwo. Piłka nożna nie była najważniejszym sportem Żydów, ale mieli oni kilka swoich zespołów, z czego Jutrzenka Kraków i Hasmonea Lwów grały na poziomie ekstraklasy.

Józef Klotz pochodził właśnie z Jutrzenki Kraków. Tu rozpoczął karierę jako dwunastolatek, ubogi syn szewca z ulicy Brackiej w Krakowie. Jutrzenkę tworzyli wówczas wyłącznie zawodnicy pochodzenia żydowskiego, związani z ruchem Bund. Ich głównym rywalem był syjonistyczny klub Makkabi Kraków i to właśnie pojedynki tych dwóch klubów nazywano w Krakowie „świętą wojną” długo przed starciami Wisły z Cracovią.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej