Niespodzianki nie było. Choć Federer pokonał Nadala w pięciu ostatnich meczach, to na ceglanej mączce uległ 3:6, 4:6, 2:6. Widzowie nie byli jednak rozczarowani, bo przez dwa sety oglądali tenis najwyższej próby. I to mimo ekstremalnych warunków na korcie.

„Żeby dać wam wyobrażenie o tym, jak porywisty jest wiatr – mam czerwoną mączkę na klawiaturze laptopa, a siedzę w 30. rzędzie. Nie chciałbym być na miejscu tych niżej z luksusowych lóż” – pisał na Twitterze korespondent „NY Timesa” Christopher Clarey.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej