Choć na początku sierpnia Szwajcar skończy 38 lat, to w Paryżu znów ośmiesza rywali. W III rundzie w trzech setach ograł 20-letniego Norwega Caspera Ruuda. - Więcej wiem o jego ojcu niż o nim - mówił Federer dziennikarzom. Gdy w 1999 r. debiutował w Rolandzie Garrosie, Christian Ruud doszedł do trzeciej rundy, a Casper miał kilka miesięcy.

Pojedynek z Ruudem był dla Federera wielkoszlemowym meczem numer 400. Śrubuje rekord, który pewnie szybko nie zostanie poprawiony.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej