Turniej mistrzostw świata odbywać się bowiem będzie w 2022 roku w Katarze, a jest to najmniejszy kraj, jaki kiedykolwiek organizował taką imprezę. Zaledwie pięć miast będzie gościło mistrzostwa na swoich stadionach, z czego aż cztery stadiony znajdą się w Doha. Już teraz przeprowadzenie takiej masy meczów przy 32 drużynach uczestniczących w mundialu to duże obciążenie dla małego Kataru.

Tymczasem FIFA planuje powiększać mistrzostwa i wprowadzić w życie kontrowersyjny projekt turnieju dla 48 drużyn. Kontrowersyjny, bo to oznacza, że nie sposób stworzyć na turnieju sensownej drabinki i schematu rozgrywek. Projekt FIFA zakłada podzielenie uczestników na aż 16 grup po trzy zespoły w każdej. Dwie z nich wejdą do dalszych rozgrywek play-off, a zatem często wygranie tylko jednego meczu w grupie zagwarantuje awans. Ponadto przy 48 zespołach w mundialu weźmie udział wiele słabych ekip, które przy dzisiejszych eliminacjach by się nie zakwalifikowały.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej