Ten dzień wypada coraz wcześniej. Trzy sezony temu Legia bawiła w pucharach aż do lutego. W 2017 r. ostatni polski klub odpadł 24 sierpnia. W tym sezonie – 16 sierpnia.

I nic nie wskazuje na to, by ten trend można było odwrócić.

Przeciwnie. Przez lata utarło się, że dla budowania współczynnika ligi w rankingu UEFA (przekłada się na liczbę zespołów w pucharach) najlepiej byłoby, gdyby ekstraklasę reprezentowały Legia i Lech. Bo szefowie obu klubów deklarowali, że zależy im na tych rozgrywkach, bo – jak twierdzili – budują kadry tak, by łączyć występy w kraju i Europie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej