Krychowiak naczekał się na taki sezon. Dwa lata temu przywarł do ławki rezerwowych Paris Saint-Germain. W ubiegłym roku chciał ratować szanse na mundial i wyprosił wypożyczenie do West Bromwich Albion. Tam też skończyło się koszmarnie – ostatnim miejscem i spadkiem do II ligi. Na mistrzostwach w Rosji w niczym nie przypominał zawodnika, który należał do najlepszych piłkarzy Euro 2016, a wcześniej podbijał ligę hiszpańską w Sevilli.

Wypożyczenie do Lokomotiwu wyglądało na ostatnią szansę. Moskiewski klub zapłacił Francuzom 1,5 mln euro. W kontrakcie zapisano klauzulę, że po rozegraniu dziesięciu meczów w lidze mistrz Rosji wykupi piłkarza za 12 mln euro. Dziś władze klubu nie wyobrażają sobie, by stało się inaczej, bo Polak jest jednym z najlepszych zawodników drużyny. Wystąpił w 21 z 24 meczów ligowych, ani razu nie został zmieniony. Strzelił jednego gola i miał cztery asysty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej