Dwaj austriaccy alpiniści to światowa czołówka wspinania. David Lama był nawet wybrany na Podróżnika Roku przez "National Geographic". Jesienią wszedł na niezdobyty szczyt Lunag Ri w Nepalu o wysokości 6895 m n.p.m. Hansjörg Auer za wejście na Kunyang Chhish East w Karakorum był nominowany do Złotego Czekana. Amerykanin Jess Roskelly wspinał się głównie w Andach i Kordylierach, a także w Himalajach. W 2003 roku był najmłodszym Amerykaninem, który stanął na szczycie Mount Everestu. We wtorek całą trójkę porwała potężna lawina, która zeszła stokiem góry Howse Peak.

Ten mierzący 3295 m n.p.m. szczyt wznosi się w górach Waputik na zachodzie Kanady. Po raz pierwszy został zdobyty w 1902 roku przez Brytyjczyka Normana Collie. Trójka wspinaczy zdobywała go ścieżką M16 wytyczoną w marcu 1999 roku i uznawaną za wyjątkowo trudną. Po zejściu lawiny poszukiwania alpinistów trwały dwa dni, wykorzystano śmigłowce. W czwartek uznani zostali za zmarłych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej