W kraju czerpią z życia garściami – już w sobotę znów obronią tytuł w Serie A, a jeśli nawet nie, to dopełnią formalności w następny weekend, bo od wicelidera Napoli dzieli ich aż 17 pkt. Panują we Włoszech nieprzerwanie od sezonu 2011/12, co w mocnych futbolowo krajach jest serią unikatową.

Szefowie Juventusu chcą jednak rozszerzyć władzę z poziomu lokalnego na globalny. Dlatego zainwestowali 100 mln euro w transfer Cristiano Ronaldo. zdobywania najcenniejszego na kontynencie trofeum uczynił nawyk. W koszulce Realu Madryt podnosił je trzy razy z rzędu, w dodatku uchodził za piłkarza o niezwykłej sile woli, potrafiącego rozstrzygać o wynikach niemal w pojedynkę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej