W weekend w PlusLidze rozpoczęły się półfinały. Początek był sensacyjny, ponieważ debiutujący w tej fazie Aluron Virtu Warta Zawiercie pokonał na wyjeździe Zaksę Kędzierzyn-Koźle, głównego faworyta. Do sprawienia największej niespodzianki w historii rozgrywek brakuje mu tylko jednej wygranej, a rewanż zostanie rozegrany w małej i niskiej hali w Zawierciu, gdzie wszystkim gra się bardzo ciężko.

Druga para też byłaby trudna do wytypowania przed sezonem, gdyż znalazły się w niej Onico Warszawa i Jastrzębski Węgiel. Klub ze stolicy również jest beniaminkiem na tym etapie, a sukces zawdzięcza w dużej mierze Kurkowi, którego zatrudnił po upadku Stoczni Szczecin. Lider reprezentacji kraju nie pomoże jednak drużynie wywalczyć pierwszego w historii medalu, gdyż doznał kontuzji. – Badania wykazały, że należy pilnie wdrożyć leczenie, by zapobiec pogłębieniu się kontuzji i nie ryzykować zdrowia zawodnika. Sytuacja nie jest na tyle poważna, by w jakikolwiek sposób zagrażała możliwości dalszego uprawiania siatkówki, ale niewątpliwie potrzebna jest przerwa – strona internetowa Onico cytuje Grzegorza Adamczyka, lekarza, który zajmował się Kurkiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej