W najlepszej koszykarskiej lidze nastał bardzo emocjonalny moment. Na parkiecie zespoły NBA do końcowej syreny w czwartej kwarcie walczą o udział w play-off. Koniec kariery ogłosili przyszli członkowie Galerii Sław – Dirk Nowitzki i Dwayne Wade, żywe pomniki Dallas Mavericks i Miami Heat.

Ale nagłówki wszystkim podebrał Johnson, który przed ostatnim meczem sezonu regularnego ogłosił, że rezygnuje z roli prezesa Los Angeles Lakers. – To trudna decyzja – mówił dziennikarzom, nie powstrzymując się od płaczu. – Płakałem, zanim tu przyszedłem, i będę płakał teraz.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej