Dziwny to sezon. Zupełnie inny niż poprzednie. Przed startem wydawało się, że Bayern jak zwykle nie ma z kim przegrać. W końcówce jesieni, że dziewięciu punktów straty do Borussii może już nie odrobić. Po kilku kolejkach w 2019 r. – że dortmundczycy jednak nie dorośli do walki o mistrzostwo, bo w miesiąc roztrwonili przewagę. Po sobotnim szlagierze sytuacja znów może się zmienić. Bo Bayern może zostać liderem. Albo Borussia ucieknie obrońcom tytułu na pięć punktów. A do końca zostanie tylko sześć meczów.

Nie ma sensu mierzyć, czy bardziej ten niespodziewany sezon w Bundeslidze wynika z zapaści Bayernu, czy ze wzlotu Borussii. Fakty są takie, w ostatnich sześciu sezonach Bawarczycy po 27 kolejkach mieli 66, 65, 69, 67, 77 i 72 punktów, a w tym mają 61. I że Borussia w tych rozgrywkach zdobyła już więcej punktów (63) niż w całych poprzednich (55).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej