Michal Doleżal pojawił się na wieży trenerskiej w Planicy. W przyszłym sezonie Czech zastąpi Stefana Horngachera, który ma został trenerem reprezentacji Niemiec.

Do dziś polscy skoczkowie nigdy nie wygrali w Planicy. Nigdy nie wygrali też drużynowych zawodów na mamucie. Ale tym razem skakali znakomicie. Uzyskali aż 23 pkt przewagi nad Słowenią po pierwszej serii. Jakub Wolny jeszcze raz poprawił rekord życiowy. Skaczący w pierwszej grupie 23-latek uzyskał 237,5 m. To był trzeci wynik w całej stawce, lepszy uzyskali tylko Ryoyu Kobayashi i Markus Eisenbichler. Wolny wyprowadził Polaków na pierwsze miejsce, dając impuls do ataku na szczyt.

Można się było obawiać o Kamila Stocha. Lider kadry tym razem skakał w drugiej grupie. W piątkowym konkursie indywidualnym skakał przeciętnie (18. pozycja), zepsuł skok w serii próbnej, nie osiągając nawet 175 m (174). Ale gdy przyszło do rywalizacji w konkursie, jeszcze raz wzniósł się na wyżyny. Na Stochu po prostu można polegać. Nawet gdy nie jest w szczycie formy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej