Po pokonaniu 1:0 Austriaków, najgroźniejszych konkurentów w eliminacjach Euro 2020, polscy supersnajperzy schodzili do szatni razem. Najpierw objęci, potem rozdyskutowani i zamaszyście rozgestykulowani, wreszcie znów przytuleni. Łączy ich dobra chemia?

To bywa bardzo istotne, o czym doskonale wiedzą wszystkie nacje bogate w talent. Polsce do nich baaardzo daleko, ale akurat na środku ataku obdarowało nas dwoma graczami nadzwyczajnymi – liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi oraz wiceliderem klasyfikacji strzelców włoskiej Serie A.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej