Od 1 maja kibice mogą zapomnieć o Sky i wytatuować na piersi nową nazwę kolarskiego potentata – INEOS. Firma energetyczno-chemiczna należy do najbogatszego Brytyjczyka, Jima Ratcliffe’a. Syn stolarza, mieszkający jako dziecko w komunałkach Manchesteru, dysponuje dziś osobistym majątkiem ocenianym na 21 mld funtów (ok. 24 mld euro). Pierwszy gaz łupkowy przywiozły z USA do Europy właśnie jego „Smoki” – 180-metrowe gazowce. Jego superjacht Hampshire II ma 80 m długości, a jeszcze inny wystartuje w Pucharze Ameryki.

Dla szefa zespołu Davida Brailsforda najważniejsze jest jednak to, że Ratcliffe jest równie aktywnym sportowcem w średnim wieku i zapalonym kolarzem amatorem, co jego poprzednik James Murdoch, syn Ruperta, stojący za współpracą ze Sky.

Chciał też mieć Chelsea

Nie wiadomo, ile kosztowało Ratcliffe’a odkupienie zespołu od telewizji Sky i mediowego giganta 21. Century Fox. Podobno był też zainteresowany odkupieniem od Rosjanina Romana Abramowicza piłkarskiej Chelsea. Postawił na kolarstwo, co nie dziwi, jeśli przyjrzymy się sponsorom promującym się w peletonie. Rząd kazachski – nic innego tylko ropa i gaz – utworzył zespół Astana, rząd petrochemicznego Bahrainu jest współsponsorem Bahrain-Merida, Zjednoczone Emiraty Arabskie finansują zespół UAE Emirates. Deceuninck ma PCV, Quick Step, plastikowe podłogi, razem zrobili Deceuninck-Quick Step. INEOS wpisał się więc w petrochemiczny trend.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej