Austria jest naprawdę silna. Jej największe zalety to determinacja, zaangażowanie, wola walki, świetne przygotowanie fizyczne. Same umiejętności nie wystarczą, by wywieźć z Wiednia punkty – mówił wczoraj na stadionie Ernsta Happela Jerzy Brzęczek.

O niczym ten mecz nie rozstrzygnie. Zwycięstwo awansu nie da, porażka nie odbierze szans. W czwartek przed północą Polacy będą mieli przed sobą jeszcze dziewięć meczów i 27 punktów do zdobycia. Wciąż wszystko będzie można zepsuć i wszystko naprawić.

Tyle arkusz kalkulacyjny. Futbolu nie da się jednak ograniczyć do kolumn w Excelu, nie da się go również potraktować formułami i funkcjami. Tylko dwie drużyny zaczęły eliminacje mundialu w Rosji od porażki i skończyły je na pierwszym bądź drugim miejscu w grupie (teraz miejsce w dwójce da awans na ME). Identycznie było w kwalifikacjach Euro 2016.

Start może zbudować pewność reprezentacji

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej