W poniedziałek w pierwszym meczu w Miami Świątek (WTA 121) pokonała 6:2, 7:5 Zarinę Dijas (WTA 92) z Kazachstanu. Wrzuciła na Instagrama uśmiechnięte zdjęcie z komentarzem, że dobrze jest w końcu wygrać mecz w dwóch setach. We wtorek miała grać o awans, ale w Miami cały dzień padało i mecz z Sachią Vickery (WTA 142) przełożono na środę. W środę 17-letnia tenisistka z Warszawy przegrała 6:7 (2-7), 4:6. W niecodziennych okolicznościach. W pierwszym secie prowadziła pewnie 5:1, ale dwa kolejne gemy serwisowe oddała do zera.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej