Kanadyjka zrobiła w Kalifornii większe zamieszanie niż nasz Hubert Hurkacz. On pokonał czterech rywali, ale w ćwierćfinale nie dał rady Rogerowi Federerowi. Ona zwyciężyła siedem tenisistek, z mistrzyniami wielkoszlemowymi Garbine Muguruzą i Angelique Kerber. W finale pokonała Niemkę 6:4, 3:6, 6:4. Idol Federera Rod Laver obwieścił narodziny gwiazdy, a Justin Trudeau pogratulował jej na Twitterze przejścia do historii. Nie wiadomo, na ile premier Kanady zna się na tenisie, ale tu nie przesadził. Andreescu jest najmłodszą triumfatorką Indian Wells od 1999 roku, kiedy 17-letnia Serena Williams pokonała Steffi Graf.

Andreescu przyszła na świat rok później, w Mississauga w Ontario, w rodzinie emigrantów z Rumunii. Zaczęła grać w wieku siedmiu lat i szybko okazało się, że ma talent. Triumfowała w prestiżowych turniejach dla nastolatków Les Petits As w Paryżu i Orange Bowl na Florydzie. Dwa lata temu w finale debla juniorskiego Australian Open była lepsza od Igi Świątek i Mai Chwalińskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej