Nie wiemy, czy Sergio Ramos kazał Florentino Pérezowi się zamknąć, czy przynajmniej udawał kulturalnego, ale media relacjonują zajście z wystarczającymi detalami. Gdy szef oskarżył podwładnych, którzy właśnie przerżnęli u siebie 1:4 z Ajaxem, o haniebny brak zaangażowania w grę, wspomniany podwładny zrzucił odpowiedzialność na szefa – bo ten nie kupił przed sezonem napastnika, pomimo napomnień madryckich piłkarzy, że po rozstaniu z Cristiano Ronaldo transfery są niezbędne.

Pozostało 88% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej