W czwartek poznaliśmy pierwszych medalistów mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, które dzień wcześniej zaczęły się w Seefeld. Jako pierwsi rywalizowali biegacze i biegaczki w sprintach. Polacy wypadli słabo, żaden reprezentant nie przeszedł eliminacji. Maciej Staręga został sklasyfikowany na 31. miejscu, a młode polskie zawodniczki były jeszcze dalej. Złote medale zdobyli Norwegowie - Maiken Caspersen Falla oraz Klaebo.

W rywalizacji mężczyzn równie ciekawie co na trasie było poza nią. W jednym z półfinałów zmierzyli się m.in. Kaebo i Ustiugow. Podczas przepychanki w walce o pozycję Norweg zablokował rywala, który dostał od sędziów ostrzeżenie, czyli żółtą kartkę. To wybiło go z rytmu, był piąty i stracił szansę na medal.

Na mecie Ustiugow najpierw celowo wpadł na stojącego Klaebo, a następnie klepnął go w twarz. Rosjanin tłumaczył, że rywal go nieprawidłowo go zablokował, a do ataku sprowokował go jego serwisem, mówiąc, że niesłusznie został ukarany i za to powinien „dać przeciwnikowi w twarz”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej