W ilu jesiennych meczach zagraliśmy dwójką napastników? – zapytał dziennikarzy na Stadionie Narodowym trener Jerzy Brzęczek. – W trzech. Z Irlandią we Wrocławiu oraz Portugalią i Włochami w Chorzowie. A kiedy jesienią graliśmy najlepiej?

Na to pytanie selekcjoner już nie odpowiedział, ale niemal na pewno chodziło mu o wyjazdowe mecze z Włochami i Portugalią. Oba niespodziewanie skończyły się remisami 1:1, w obu Polska grała z jednym napastnikiem.

Czy Krzysztof Piątek może grać z Robertem Lewandowskim?

Czy to oznacza, że w rozpoczynających eliminacje mistrzostw Europy meczach z Austrią (21 marca) i Łotwą (24 marca) w ataku zagra tylko Robert Lewandowski? Nie, ale oznacza, że do tego jest najbliżej. Nie ma mowy o parze Lewandowski – Piątek (sztab uważa, że to piłkarze podobni, którzy dublowaliby się na boisku) ani tym bardziej o ofensywnym trio, które uzupełniłby Milik.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej